Zaskakujące rozpoczęcie roku 2019

Rok 2019 przyniósł sytuację niespotykaną od 20 lat. Wiosenny sezon startowy minął bez żadnych startów. Pierwszy zaplanowany start miał się odbyć na Malcie w lutym. Wybrane miejsce i czas dawały nadzieję na spędzenie kilku dni w miejscu relatywnie ciepłym jak na luty oraz pobiegnięcie w krótkich spodenkach i letniej koszulce biegu w miejscu, w którym jeszcze nigdy nie startowałem. Bieg zapowiadał się na przyjemny dodatkowo z tego powodu, że trasa w większości prowadziła z terenów wyżej położonych w centralnej części wyspy do mety usytuowanej nad morzem – czyli miało być „z górki na pazurki”.

W dzień przylotu i w dzień następny pogoda była bardzo przyjemna. Jeszcze przy odbiorze numeru nic nie wskazywało, że sytuacja pogodowa rozwinie się tak niekorzystnie dla imprezy. Późnym wieczorem przed dniem startu organizatorzy zaczęli komunikować następującą decyzję:

„KOMUNIKAT OFICJALNY: 23 lutego @ 20:20 – Komitet Organizacyjny Maratonu Maltańskiego podjął bardzo trudną decyzję o odwołaniu GiG Malta Marathanu 2019 (Pełny Maraton, Półmaraton i Walkathon). Decyzja oparta jest na aktualnych warunkach pogodowych i prognozie na jutro, która wskazuje na dalsze pogorszenie pogody. Decyzja ta została podjęta w interesie bezpieczeństwa uczestników, wolontariuszy, ogółu społeczeństwa i wszystkich zaangażowanych stron trzecich.”

Po 34 niezakłóconych edycjach imprezy sztorm, jakiego Malta nigdy nie widziała, uderzył w wyspę właśnie w dniu maratonu. Komitet Organizacyjny Maratonu Maltańskiego nie miał innego wyjścia, jak odwołać wydarzenie. Malta znana jest ze stosunkowo łagodnej pogody nawet w miesiącach zimowych, i ta burza z siłą 12 była całkowicie nienaturalna.

Po powrocie z Malty, w ramach przygotowań do kolejnych startów niespodziewanie, w trakcie biegu po warszawskiej starówce nastąpiło bardzo bolesne kłucie w łydce. Miałem nadzieję, że to tylko przejściowe i rozchodzę albo rozbiegam. Niestety sprawa okazała się bardziej poważna i dwa zaplanowane starty na kwiecień musiały być odwołane. Pierwszy start 2019 nastąpił dopiero w czerwcu : 5150 Warsaw Triathlon a pierwszy maraton w 2019 dopiero pobiegłem w sierpniu w Gdynia-Gdańsk.

Okazuje się, że nigdy nie można być pewnym na 100%, że zrealizujemy swoje plany a nieprzewidziane okoliczności mogą popsuć bardzo misternie ułożone grafiki.

Please follow and like us:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *