Droga do setki w 2014

100

NowyJork

99

Poznan

98

Warszawa

97

Wroclaw

96

Wolgast

95

Gdansk

94

Nadarzyn

93

Benedykt

 92

NoweMiasto

 91

Wolnosci

90

Cracovia

 89

Lublin

 88

Lodz

100 – i co dalej?

100

Szeregowy podchorąży Krzysztof Matusiak

Szeregowy

Znaliśmy sie z widzenia na studiach. Studiowaliśmy w tym samym czasie, ale tak sie złożyło, że choć Krzysiek poznał wielu moich znajomych z liceum, to nam było dane poznać sie lepiej dopiero w drodze do jednostki wojskowej do Grudziądza w roku 1989 zaraz przed upadkiem muru berlińskiego.

Zaufaliśmy sobie od samego początku, co nam bardzo pomogło przetrwać ten czas i przez to okres spędzony w nieakceptowanym przez nas środowisku postkomunistycznego Wojska Polskiego stał sie okresem, który pozniej często miło wspominaliśmy. Byliśmy jedynymi podchorążymi, którzy ukończyli służbę wojskowa bez choćby jednej belki. Niestety Krzysiek miał fory u pewnego majora, któremu w trakcie pobytu w wojsku napisał prace magisterska z historii, dlatego na egzaminach końcowych uzyskał na tyle wysokie oceny, że na wyjście został awansowany na starszego szeregowego. Wśród naszych “zasług”, które uniemożliwiły nam promocję wojskowa było notoryczne przebywanie poza terenem jednostki wojskowej pomimo braku odpowiedniego pozwolenia, bycie nakrytym na “przemycie” ubrań cywilnych juz trzeciego dnia służby, niewykonywanie rozkazów przełożonych itp. W czasie calego pobytu w wojsku cały czas byliśmy poddani najwyższej karze jakiej mogą być poddani podchorążowie – ZOMZ czyli zakaz opuszczania miejsca zakwaterowania.

Ufalismy sobie, nie zawiedliśmy sie w tak trudnym okresie, dlatego nasza bliska znajomość trwała po wojsku. W 1991 roku poprosiliśmy Krzyska aby zostal ojcem chrzestnym naszego syna Piotra. W tym czasie był na stypendium naukowym w Bochum. To były czasy kiedy w Polsce jeszcze nie było dostepnych wiele produktów, a pieluchy to byly szmatki z tetry prane i prasowane każdego dnia. Krzysiek na chrzest sprawił nam niesamowita frajdę kupując w Niemczech dużą paczkę jednorazowych pieluchomajtek. Ponieważ był wtedy kawalerem i produkt był mało powszechny to przez pomyłkę kupil pieluchomajtki dla … dziewczynek. My nie byliśmy wtedy dużo bardziej doświadczeni w tym zakresie dlatego zorientowaliśmy się o tym dopiero po ich wykorzystaniu z czego bylo duzo śmiechu. Takie to były czasy.

Podsumowanie

Porto Alegre

W mieście mieszka ponad 1.5 miliona ludzi. Spacerując po ulicach nie czuje się obaw o bezpieczeństwo pomimo tego, że wiele osób tam mieszkających przestrzega przed spacerowaniem po godzinie 17 oraz sugeruje trzymanie rzeczy osobistych w sposób bezpieczny.  Porto Alegre sprawia w większości miejsc wrażenie zaniedbanego. Odrapane elewacje budynków, opuszczone domy, zaniedbane, wyglądające na historyczne, budynki. Jednak mieszkańcy w większości są przesympatyczni. Największym problemem wydaje się niemożność porozumienia się po angielsku.DSC05232

W mieście nie ma wielu atrakcji turystycznych dlatego też chcąc kupić pamiątkowe drobiazgi lub pocztówki trzeba traffic do jedynego, o którym nam powiedziano sklepu z pamiątkami w budynku historycznego targu. Tam pytając o widokówki sprzedawca wyjmie spod lady plik dość miernej jakości  pocztówek.

Ciekawostka piłkarska. Mistrzostwa Świata w piłce nożnej już niedługo a na jedynym stadionie w mieście jest, który jest przebudowywany do wymogów FIFA jest nadal plac budowy. Zaawansowanie prac wskazuje, że organizatorzy będą musieli włożyć dużo wysiłku aby stadion szybko oddać do użytku.

Mistrzostwa Świata Weteranów w Lekkoatletyce

Impreza zgromadziła ponad 4 tysiące uczestników z całego świata. Odbywała się od 16 do 27 października. Najwięcej uczestników dało się zaobserwować z Ameryki południowej. Licznie widoczne były grupy z Argentyny. Peru, Chile, Boliwii oraz gospodarzy. Spośród europejczyków najliczniej reprezentowani byli Niemcy. Polaków startowało 26.

Atmosfera imprezy sprzyjała nawiązywaniu licznych kontaktów. DSC05192
Wiele razy osoby z Polski zaczepiane były z prośbą o możliwość zrobienia wspólnego zdjęcia. Wyjątkowym zainteresowaniem cieszył się szalik w polskich barwach narodowych. Wiele osób z Ameryki Południowej próbowała go uzyskać w wyniku jakiejś wymiany.

W 2015 roku Halowe Mistrozstwa Europy w Lekkoatletyce odbędą się w Toruniu. Każdy kto uprawiał kiedyś lekkoatletykę powinien rozważyć swój udział w imprezie ponieważ zabawa jest świetna.

Maraton

Trasa maratonu wyznaczona była na drodze wzdłuż malowniczego jeziora Guiba. Trasa od punktu startu prowadziła wzdłuż jeziora na południe. Na około 10 kilometrze następował nawrót I tą samą drogą był powrót przez linię gdzie był start do punktu zwrotnego na północnym końcu trasy. Przekraczając linię mety w drodze na południe półmaratończycy kończyli bieg a matończycy zaczynali drugą, ostatnią pętlę.

Start miał miejsce o godzinie 7 rano ze względu na możliwość wystąpienia wysokich, ponad 25 stopniowych temperatur. DSC05294Szczęśliwie dla biegaczy pogoda rano była pochmurna. Dopiero od trzeciej godziny od startu zaczęło grzać słońce.

Na trasie nie było żadnych punktów żywieniowych poza stoiskami z wodą. Woda była podawana w zamkniętych pojemnikach. Otworzenie pojemnika sprawiała pewną trudność dla osób, które walczyły o uzyskanie wyśrubowanego czasu.

Podziękowania kibicom

Powitanie w Warszawie

DSC05373

DSC05376DSC05377

W drodze powrotnej do Polski. Start w Porto Alegre

943693_10151749086207183_907930556_n

Dekoracja

DSC05359

 

Finisz

DSC05331

Pan Jan biegnie – bez komentarza

DSC05304

DSC05314

DSC05315

DSC05319

DSC05320

DSC05323

DSC05325

Archiwa